Archiwum dla Techniki

Techniki sprzedaży generalnie nie mają dobrego PRu. Nie lubimy, kiedy się je na nas stosuje. Z kolei sami sprzedawcy mawiają, że są sztuczne, nie sprawdzają się w praktyce, nie działają, nie mają czasu na ich stosowanie, a poza tym, to i tak wszystkie już znają i stosują intuicyjnie…

Czytaj dalej...

Jest taki moment w pracy każdego handlowca, kiedy już widać zbliżający się koniec sprzedaży. Jest nadzieja, że wreszcie klient powie „Tak!” i będzie można zamknąć kontrakt. Emocje sięgają zenitu i pojawia się chęć jak najszybszego sukcesu. Pozostaje jeszcze tylko pokonać ostatnie obiekcje i wątpliwości. Wyjąć z rękawa kilka asów w postaci argumentów przemawiających za wybraniem właśnie naszej, jedynie słusznej i oczywiście najlepszej oferty…

Czytaj dalej...

Sprzedaż wymaga zaangażowania. Problem, który się jednak często pojawia, jest taki, że wspomniane zaangażowanie występuje wyłącznie po jednej stronie – po stronie handlowca. To jemu zależy na podpisaniu kontraktu, to on jest rozliczany z wyników, liczby wykonanych telefonów, spotkań itp. A co z zaangażowaniem klienta?

Czytaj dalej...

Jasne! Bo łatwo jest powiedzieć „Wyróżnij się!”, tylko jak to osiągnąć? Co konkretnie mam zrobić? Stanąć na uszach, fiknąć koziołka, błysnąć inteligentnym dowcipem, czy może przyjść do klienta z papierową torbą na głowie? Chociaż… myślę sobie, że z tą papierową torbą, to nie jest taki głupi pomysł. Na pewno klient zapamiętałby sprzedawcę. Gwarantuję! A to, jeżeli chodzi o wyróżnienie się, to już bardzo dużo.

Czytaj dalej...

Wie Pan, pewnie każdy inny handlowiec na moim miejscu, zacząłby w tym momencie opowiadać o swojej ofercie oraz o tym, jakie to wspaniałe korzyści mogą mieć klienci ze współpracy z nim… Myślę jednak, że więcej powie Panu o nas i o tym co robimy pewna historia, która zdarzyła się, kiedy pracowaliśmy z klientem z podobnej branży. Nie było łatwo… A wszystko zaczęło się…

Czytaj dalej...

Chociaż przyznam, że czasami bywa też i śmieszne. Przychodzi mi tutaj do głowy historia, którą ostatnio opowiadał jeden z klientów – historia o sprzedawcy materiałów biurowych. Dawno tak się nie ubawiłem. Prawie płakałem ze śmiechu, a i klient, który mimo, że mówił o tym któryś raz z kolei, ciągle nie mógł się pozbierać i uwierzyć w to, co się stało. A wszystko zaczęło się całkiem normalnie. Miało to być jedno z wielu, zwyczajnych spotkań handlowych, jakich każdego dnia odbywają się tysiące…

Czytaj dalej...

Nowy Rok, nowe plany, nowe postanowienia, nowa energia… Wszystko nowe. A ja postanowiłem odgrzebać archiwalny artykuł. Tak mi się jakoś przypomniał, ponieważ regularne bieganie bywa jednym z najczęstszych noworocznych postanowień. Ku inspiracji i przestrodze… :)

Czytaj dalej...

A czym się zajmujesz? Opowiedz coś o sobie… I chwilę później żałujecie, że zapytaliście. Wasz nowy znajomy popada w monolog. Opowiada o sobie, o swojej pracy, wynikach, osiągnięciach. Okazuje się, że we wszystkim jest najlepszy, wszystko wie najlepiej, na wszystkim się zna. Kupuje tylko najlepsze rzeczy i do tego kupuje je zawsze najtaniej, bo przecież wie gdzie. Wszystko co wy macie jest gorsze – nie znacie się, przepłaciliście i w ogóle, to powinniście czerpać z niego przykład. Podziwiać go.

Czytaj dalej...

Pisałem już trochę o trudnych sytuacjach z klientami. Patrząc na swoje doświadczenia, to jest chyba jeden z najpopularniejszych tematów, o których chcą rozmawiać sprzedawcy. Większość obawia się tzw. trudnych klientów i wciąż szuka rozwiązań, technik, metod, czy też sztuczek, jak sobie z nimi poradzić…

Czytaj dalej...

Chcę podzielić się z wami obserwacją, która mi osobiście wywróciła podejście do trudnych klientów do góry nogami. Oczywiście w pozytywnym sensie.
Jeżeli dobrze przyjrzycie się wszystkim swoim doświadczeniom z trudnymi klientami, to najczęściej okazuje się, że za każdym z nich stoi jakiś drobny szczegół. Wypowiedziane zdanie, niefortunne zachowanie, czy reakcja, która spowodowała całe zamieszanie. Potem wszystko się nakręciło i pierdyknęło z siłą bomby atomowej. Tak narodził się trudny klient…

Czytaj dalej...