uglyBROS.net – historia dżinsów motocyklowych

10/06/2013 — komentarzy 21

top-logo-1

Dzisiaj trochę nietypowo – motocyklowo.

Pewnie niektórzy w Was wiedzą, że jeżdżę motocyklem. Zazwyczaj, kiedy o tym mówię, to słyszę pytanie „ścigaczem, czy takim chromowanym z wielką kierownicą?”. Otóż ani jednym, ani drugim. Mój sprzęt to Triumph Scrambler – zwinna, zgrabna angielska maszyna, zrobiona w klasycznym stylu i z odrobiną zacięcia terenowego. Możecie ją zobaczyć na zdjęciu poniżej, chociaż obecnie wygląda odrobinę inaczej. Jakieś trzy tygodnie temu dokonałem kilku modyfikacji – m. in. całkowicie wywaliłem tylny błotnik z tymi chromowanymi elementami, a w to miejsce wstawiłem eleganckie, matowe światło i nowe kierunkowskazy. Teraz wygląda o niebo lepiej… :)

scrambler-blog

OK. Ale nie o tym chciałem. Od jakiegoś czasu polowałem na fajne dżinsy motocyklowe. Pod hasłem fajne rozumiem: świetny wygląd, dobra jakość wykonania i komfort. Oczywiście także wzmocnienia w postaci ochraniaczy i podszewek z Kevlaru. Długo szukałem – po sklepach, bazarach motocyklowych, w Internecie i wszędzie, gdzie tylko udało mi się dotrzeć. Efekt? Słabizna! Byłem wprost załamany. Wszystko, co znajdowałem było brzydkie, zrobione byle jak, pstrokate, bez gustu, wyczucia smaku i w ogóle jedna, wielka porażka.

Nie lubię jeździć w skórach, więc stwierdziłem, że będę zasuwał w zwykłych dżinsach. Tak, wiem – głupie, niebezpieczne itd. Pytanie tylko, czy zawsze robimy w życiu to, co mądre i podejmujemy jedynie słuszne i bezpieczne decyzje…? No właśnie. Zostałem, więc przy zwykłych dżinsach.

W głowie jednak wciąż kołatała mi się myśl: „Przecież muszą być chyba jakieś fajne spodnie. To niemożliwe, żeby wszyscy, jakby w zmowie, produkowali paskudne dżinsy!”. Zacząłem szukać znowu. I nagle olśnienie! Trafiłem na firmę uglyBROS. To jest to! – powiedziałem sobie – Te dżinsy chcę mieć. To nic, że z daleka, to nic, że dwa razy droższe, niż wszystko, co do tej pory widziałem. Chcę je mieć i już!

featherbed-dirty

Co dalej? Na tyle spodobały mi się, że postanowiłem sprowadzać je do Polski. W ubiegłym tygodniu uruchomiłem sklep internetowy pod adresem: http://uglyBROS.net

Wystartowałem z misją szerzenia dobrej nowiny o fajnych dżinsach motocyklowych :)

Mam, więc prośbę do Was – Czytelników salesguru.pl. Dostaję od Was często maile i mówicie, że blog przydaje się Wam, że korzystacie z zawartych tutaj rad, że pomaga w codziennych zmaganiach sprzedażowych. Cieszę się i będę pisał więcej.

Dzisiaj, z kolei, ja potrzebuję pomocy. Dopiero, co wystartowałem ze sklepem uglyBROS.net – potrzebuję, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tym.

Co możecie zrobić?

  • udostępnijcie link http://uglyBROS.net na FB, Twitterze, GoldenLine, czy innych portalach społecznościowych
  • udostępnijcie ten wpis w Internecie
  • jeżeli macie bloga lub stronę www możecie zamieścić informację o dżinsach
  • napiszcie proszę do znajomych motocyklistów, skuterowców, czy innych osób, którym mogą spodobać się te spodnie
  • polecajcie stronę przyjaciołom, rodzinie, wrogom, poznanym motocyklistom, znajomym znajomych i wszystkim, którym zechcecie…

Dziękuję za każdą formę wsparcia! :)

Pozdrawiam,
Artur

Artur Kuć

Posts Facebook

21 komentarzy do wpisu uglyBROS.net – historia dżinsów motocyklowych

  1. Gratulacje na start :) Faktycznie wyglądają nieźle.

  2. Witaj Artur!
    Przede wszystkim ogromne dzięki za dzielenie się sprzedażowym doświadczeniem, za prostotę wyrażania myśli, życzliwość i komunikatywność :)
    A propos sprzedaży (nie tylko jeansów, choć te na zdjęciu wyglądają super i link do strony zamieszczę na fb), w jaki sposób rozmawiać z klientem o naszej konkurencji, zwłaszcza o dobrej konkurencji?
    Z życzeniami pogodnego nieba sprzyjającego motocyklowym wycieczkom! :)
    Anka

    • Ania,
      dzięki za miłe słowa o blogu i udostępnienie linka na FB :)

      Co do tematu konkurencji, to na pewno jest jedna, podstawowa zasada, której należy się trzymać: Nie wolno mówić źle o konkurencji! Zabronione.

      A co mówić? To zależy, jak zaczyna się ta rozmowa – czy to klient porusza temat, czy Ty jakoś chcesz odnieść się do oferty konkurencji…?
      Podaj przykład, to wtedy będę mógł powiedzieć coś więcej. A może zrobię jakiś wpis na ten temat…

  3. Dzięki za pierwszą odpowiedź, Artur :)
    Mam na myśli sytuację, kiedy sprzedawca ma rozmawiać z klientem, który dobrze zna wyroby konkurencji. Sprzedawca ma do zaoferowania produkt dobrej jakości (który ma swoje drobne mankamenty), ale w dość wysokiej cenie, na rynku obecne są produkty o zbliżonej jakości i w podobnej cenie. Nie krytykujemy konkurencji – OK, oczywiście zgadzam się. A w jaki sposób mówić o mankamentach naszych produktów, jeżeli klient sam poruszy ten temat? W jaki sposób radzić sobie z wątpliwościami klienta, dotyczącymi naszego produktu?

    • Klient: Słyszałem, że wasz produkt jest słabszy od konkurencji, bo XYZ…

      Sprzedawca: O! To przykro mi to słyszeć. A proszę powiedzieć coś więcej, kto Panu o tym wspomniał, co konkretnie mówił, jak sobie z tym poradzili itp.

      K: [odpowiada]

      S: Proszę Pana, mamy wielu klientów, którzy korzystają z naszych produktów i są zadowoleni. Co więcej, twierdzą, że nigdy nie zamienią nas na konkurencję. Nie twierdzę, że i w Pana sytuacji będzie dokładnie tak samo. Nie wiem. Porozmawiajmy – zadam Panu kilka pytań, wyjaśnimy wątpliwości, a na koniec podejmie Pan decyzję, czy to odpowiada Pana oczekiwaniom, czy też nie. Co Pan na to?

      K: OK. Słucham…

      S: [Zadaje pytania o to, jak klient zamierza wykorzystywać produkt, gdzie, w jakich okolicznościach, jakie to rozwiąże problemy oraz w czym wspomniane wątpliwości XYZ mogą przeszkodzić i jak to obejść/rozwiązać – po prostu szukają z klientem rozwiązania]

      Oczywiście założenie jest takie, że klient jest naprawdę zainteresowany i chce rozwiać jakieś wątpliwości, a nie tylko pozbyć się niechcianego sprzedawcy za pomocą wydumanych problemów, fałszywych obiekcji itp.

      Amen.

      P.S. To naprawdę tak na szybko i zgrubnie. Na temat radzenia sobie z takimi sytuacjami można napisać przynajmniej dwa rozdziały w książce…

  4. To ja teraz tak z innej beczki…
    Fajne dżinsy ale…
    1. Ten model co mi się podoba, to niestety jest bez Kevlaru. Bawełna jest fajna ale ludzie gadają, że się drze przy szlifie na jezdni.
    2. Nie każdy jest fajną, długonogą modelką. No i tu akurat się pojawia problem, bo te dżinsy na motór wyglądają na takie co się nie da skrócić. A dlatego, że ochraniacz na kolano wyjdzie… generalnie nie na kolanie. Przynajmniej w opisach nic nie ma na temat regulacji.
    3. Z ciuchami na motór kupowanymi przez Internet też jest problem, bo rozmiar, rozmiarem ale praktycznie to wychodzi przeważnie rozmiar mniej niż przy normalnych ciuchach.
    No więc fajnie by było, żeby podać prawdziwe rozmiary tych spodenek, plus odległość początku ochraniacza na kolano od góry, plus obwód w udzie i łydce. To wtedy, za pomocą tzw. „centymetra” dałoby by się coś dobrać.
    No więc jak już będę mógł sobie dobrać ten ochraniacz i wiedział, że mają szanse na mnie pasować i model Motorpool będzie z Kevlarem, to ja się zapisuję.

    Pewno z tym Kevlarem to się nie da nic zrobić, ale podać prawdziwe, zmierzone rozmiary to może się da. Wtedy może się okazać, że jednak coś pasuje.

    Pozdrawiam i Powodzenia
    Unkz

    Scrambler fajny. Przymierzam się do „Gutka” V7, więc ciuchy byłyby w sam raz :-)

    • No właśnie. Takie dżinsy nie są dla wszystkich. To zawsze pewien kompromis – zależy czego się szuka.
      Jak ktoś chce najwyższego poziomu bezpieczeństwa – to oczywiście niech kupi skórzany kombinezon. Najlepiej ze skóry kangura (od ok. 2000 USD wzwyż).
      Jak ktoś szuka luzu, lekkości, cywilnego wyglądu i ma gdzieś względy bezpieczeństwa – zwykłe dżinsy są odpowiedzią.
      Dzinsy z ochraniaczami (i ew. Kevlarem) są pewnym kompromisem.
      Czymś po środku. Przy kontakcie z glebą nie poobijam się tak, jak w zwykłych spodniach, ale bawełna z pewnością poprzeciera się. Wiadomo.

      uglyBROS, oprócz kombinacji dżinsu i ochraniaczy, mają coś jeszcze – komfortowo się w nich jeździ i świetnie wyglądają. Przynajmniej według mnie, chociaż nie jest to moja odosobniona opinia, bo wzbudzają niezłe zainteresowanie, kiedy się w nich pojawiam.

      Zdecydowanie, nie każdy jest zgrabną, długonogą modelką. Ja też nie :)
      Cóż, może zdarzyć się, że komuś ochraniacz wyjdzie nie na kolanie.
      Co wtedy? Trzeba sobie poszukać innych dżinsów.
      Na pewno nie bawiłbym się w przerabianie.

      Co do wymiarów… Na stronie sklepu, przy każdym modelu, podane są RZECZYWISTE wymiary spodni i jest to też napisane.
      Dlatego najlepiej zmierzyć swoje aktualnie używane spodnie i porównać. To będzie najlepsze rozwiązanie.
      Odległości od/do ochraniacza faktycznie nie ma i słuszna uwaga, że mogłyby być. Postaram się dodać.

      V7 super sprzęt :)
      Gdyby nie Scrambler, to następny w kolejce byłby pewnie jakiś Moto Guzzi… :)

      • Witaj .
        Twój sklep jeszcze działa ? Nie mogę otworzyć link

        • Thkans for taking the time to post. It’s lifted the level of debate

        • really appealing…Hi! Now i’m inside the duty browsing your site post coming from my own fresh iphone four! Merely were likely to point I’m the sucker for reading your site post and simultaneously enjoy your total content! Retain whilst in the distinct fantastic total!…

  5. Artur, są gdzieś zdjęcia Twojego moto w aktualnym wyglądzie?

  6. Witam,

    A czy te jeansy są jakoś podszyte kevlarem?

  7. niestety sklep nie działa…

    • Cześć Piotr,
      Przepraszam, rzeczywiście sklep nie działa, ponieważ musiałem projekt odłożyć na bok – nie miałem czasu się tym zajmować.
      Zostało mi jeszcze kilka par, więc odezwę się do Ciebie na priv.

      A.

  8. Jakbyś jeszcze szukał są na helmets24.de tylko kurde cena powala. Chociaż na stronie producenta dużo taneij nie jest

  9. Witam Panie Arturze,
    Czy posiada Pan jeszcze w sprzedaży spodnie uglyBros (zależy mi na wersji damskiej) ?
    Pozdrawiam
    MM

Dodaj komentarz

Text formatting is available via select HTML. <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*