Muszę coś dzisiaj sprzedać…

22/07/2009 — komentarze 2

Często bywa, że sprzedawca nastawia się z całych sił na zamknięcie sprzedaży. Robi mocne postanowienie, planuje, wizualizuje, powtarza w myślach i? i nic? Klienci momentalnie wyłapują takie nastawienie ? nie koniecznie nawet świadomie wiedząc co jest grane. Coś po prostu im mówi: brakuje tu jakiejś chemii; on coś kombinuje; próbuje za wszelką cenę mi sprzedać?

 

Muszę coś dzisiaj sprzedać

Może też zdarzyć się, że klient wejdzie w postawę obronną typu ?are you selling to me?!?. No i żeby udowodnić sprzedawcy, że jemu to akurat tak łatwo nie sprzedaje się, będzie rzucał kłody pod nogi i wymyślał przeróżne obiekcje. Po prostu przeczołga sprzedawcę.

 

Are you selling to me?!

Oczywiście każdemu sprzedawcy zależy (a przynajmniej większości) ? prowadź jednak proces tak, jakby Ci nie zależało. Jakbyś nie musiał tej sprzedaży zrobić. Jakbyś nie musiał za wszelką cenę zamknąć tu i teraz. Właściwie to przecież nie chcesz nic sprzedać? To klient chce kupić? Prawda?

 

Artur Kuć

Posts Facebook

2 komentarze do wpisu Muszę coś dzisiaj sprzedać…

  1. pełen szacun za „Are you selling to me?” Sylvester „Sandler” Stallone. piórko świetne!

  2. aaaa… autokorekta: to przecież Robert deSandler Niro wypowiedział te spektakularne słowa :)

Dodaj komentarz

Text formatting is available via select HTML. <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*